Po skończeniu studiów
doktoranckich byłam przekonana, że niepełnosprawność nie wywrze
wpływu na moje poczynania na rynku pracy. Jak bardzo się myliłam!
Wpływ był przeogromny. Na chwilę obecną nie jestem w stanie
stwierdzić, czy sytuacja ta była spowodowana moim postrzeganiem
niepełnosprawności czy postrzeganiem innych. Niemniej bardzo dużo
się wtedy nauczyłam. Między innymi tego, że nawet osoby, które
bardzo lubisz i które chcą Ci pomóc, mogą zapytać “Jakie masz
ograniczenia”, zamiast “czy je masz”. Takie pytanie najpierw
zaboli, a później doprowadzi (przynajmniej mnie) do szewskiej pasji
(cnotą pokory nigdy nie mogłam się za bardzo pochwalić), bo to
przecież zakładanie z góry, że niepełnosprawność nakłada
ograniczenia. A jeśli chodzi o pracę, ja ich nie mam. No cóż,
zdarza się. Jedyna recepta to ochłonąć, wyjaśnić i postarać się zrozumieć.
W końcu osoby z najbliższego otoczenia też mają prawo być
częścią nieuświadomionego społeczeństwa:)
Zdaję sobie sprawę, że próbując przedrzeć się przez gąszcz blogów, ten możesz zwyczajnie ominąć. Ale jeśli chcesz poczytać o moich próbach zmierzenia się z zagadnieniem niepełnosprawności i kobiecości oraz odniesienia ich do tradycyjnych wartości, zapraszam do lektury i polubienia mojej strony: https://web.facebook.com/feministkaducha/
Szukaj na tym blogu
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poszukiwanie pracy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poszukiwanie pracy. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 14 lipca 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)
